Zabiegi medyczne, które brzmią jak science fiction

Medycyna wciąż przekracza granice, które mogą wydawać się nie do przekroczenia. Roboty zastępujące chirurgów, organy do przeszczepów pochodzące od świń czy implanty mózgowe poprawiające nastrój to tylko niektóre z najbardziej futurystycznych osiągnięć medycznych ostatnich lat. Postęp medycyny przyczynił się do zmniejszenia umieralności oraz zredukowania cierpienia do minimum. Co prawda wiele z obecnie stosowanych metod leczenia, takie jak antybiotyki, środki uśmierzające ból, badania przesiewowe w diagnozowaniu nowotworów, znanych jest już od dawna. Medycyna jednak nie spoczywa na laurach. Nieustannie prowadzone są badania w kierunku odkrywania nowych możliwości leczenia, które już nie tylko zaskakują, ale wprawiają w najwyższy zachwyt. Oto niektóre innowacje medyczne, niczym żywcem przejęte z fantastyki naukowej, które już są realizowane lub będą w niedalekiej przyszłości.

Współczesne roboty wprawdzie nie są tak niezależne, niezawodne i imponujące jak te z najbardziej spektakularnych wizji science fiction, ale też wiele potrafią. Niezwykłym osiągnięciem medycyny ostatnich lat jest bez wątpienia robot-chirurg, który mógłby samodzielnie przeprowadzać niektóre zabiegi chirurgiczne. Naukowcy z Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa w Baltimore na początku tego roku opublikowali wyniki badań nad inteligentnym robotem autonomicznym Star. Wykazali, że ich mechaniczny chirurg jest w stanie wykonać skomplikowaną operację laparoskopową u świń, polegającą na ponownym połączeniu końców jelita. Precyzja wykonania wydawała się być większa niż w przypadku przeprowadzania takiego zabiegu przez człowieka. W przyszłości, która wydaje się być bardzo przewidywalna, roboty Star i im podobne będą najprawdopodobniej tylko wspomagać pracę lekarzy. Twórcy jednak wyobrażają sobie świat, w którym roboty-chirurdzy będą pracować samodzielnie w awaryjnych sytuacjach, np. pomagając pacjentom po urazach w drodze do szpitala.

Wykorzystanie energii elektrycznej w medycynie nie jest niczym nowym. Prąd stosowany był między innymi w leczeniu niektórych chorób psychicznych. Popularne “terapie szokowe” u zarania psychiatrii okryły się złą sławą, przez co leczenie prądem elektrycznym naznaczone jest pewnym piętnem. Medycyna jednak nie daje za wygraną. Współcześnie różnorodne metody stymulowania mózgu okazały się niezwykle obiecujące w leczeniu depresji oraz innych chorób, które wydawały się dotąd nieuleczalne. Przewiduje się, że stymulacja prądem może zlikwidować lub przyczynić do ustabilizowania nieprawidłowej aktywności mózgu związanej z zaburzeniami neuropsychiatrycznymi. Naukowcy sukcesywnie pracują nad ulepszaniem tej technologii. W październiku ubiegłego roku opublikowane zostały wyniki badań, z których wynika, że zastosowana przez jeden z zespołów badawczych spersonalizowana technika głębokiej stymulacji mózgu polegająca na wszczepieniu do mózgu urządzenia podobnego do rozrusznika serca, pomogła w leczeniu jednej z pacjentek, która od dziesięcioleci zmagała się z ciężką depresją.

“Kiedy po raz pierwszy otrzymałam stymulację, nastąpił moment zrozumienia, poczułam niesamowitą radość, a moja depresja była przez chwilę odległym koszmarem” – powiedziała kobieta, przedstawiona jako Sarah, na konferencji prasowej, podczas której ogłoszone zostały wyniki badań.

Ta technologia w chwili obecnej jest bardzo droga, inwazyjna i prawdopodobnie odpowiednia tylko dla osób, wobec których inne metody leczenia okazały się nieskuteczne. Z czasem jednak to, nad czym pracują naukowcy z takimi pacjentami jak Sarah, powinno doprowadzić do nowych odkryć w zakresie działania mózgu i pomocy osobom zmagającym się z depresją.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.